Według generała Jamesa Mingusa, wiceszefa sztabu armii, Departament Obrony tworzy nową wspólną międzyagencyjną grupę zadaniową, która ma zająć się rosnącym zagrożeniem ze strony dronów.
“Niedawno odbyliśmy sesję z Sekretarzem Obrony i zamierzamy powołać wspólną międzyagencyjną grupę zadaniową”, powiedział Mingus, podczas Środowe wydarzenie współorganizowane przez Stowarzyszenie Armii Stanów Zjednoczonych i Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych. Grupa zadaniowa skupi się na zwalczaniu bezzałogowych systemów powietrznych, co, jak podkreślił Mingus, staje się coraz pilniejszym wyzwaniem.
Mingus porównał dzisiejsze wyzwanie C-UAS do kryzysu związanego z improwizowanymi ładunkami wybuchowymi podczas globalnej wojny z terroryzmem. Zagrożenie to doprowadziło do utworzenia Joint Improvised-Threat Defeat Organization i szybkiego wprowadzenia na rynek pojazdów Mine-Resistant Ambush Protected.
“Potrzebujemy organizacji, która jest wspólna, międzyagencyjna, ma władze, bezbarwną pulę pieniędzy i zdolność do szybkiego przechodzenia od wymagań przez cały proces pozyskiwania” - powiedział Mingus. “Armia będzie nią kierować, ale będzie to wspólna organizacja zajmująca się wspólnymi rozwiązaniami w przyszłości. Staramy się o to już od jakiegoś czasu, a sekretarz niedawno podjął decyzję, aby pozwolić nam na to, ponieważ nie możemy działać wystarczająco szybko w tej przestrzeni ”.”
W ramach roku podatkowego Wniosek budżetowy na 2026 r., Armia poszukuje elastycznych linii finansowania dla UAS, C-UAS i wojny elektronicznej, aby dotrzymać kroku szybko ewoluującym zagrożeniom. Mingus podkreślił potrzebę elastyczności zarówno w finansowaniu, jak i pozyskiwaniu, zauważając, że tradycyjne cykle zamówień są zbyt powolne, aby reagować na szybko zmieniający się rozwój technologiczny.
“Kiedy myślimy, że już to rozgryźliśmy, przeciwnik wymyśli coś nowego” - powiedział. “Nie możemy kupić systemu i trzymać się go przez 20 lat. Potrzebujemy uprawnień i elastyczności, aby w przyszłym roku przejść na dowolne rozwiązanie”.”
W przeciwieństwie do dojrzałego komercyjnego rynku dronów, branża przeciwdziałania dronom wciąż się rozwija, wymagając niestandardowych rozwiązań. Mingus podkreślił znaczenie warstwowej strategii obronnej, z możliwościami ochrony na każdym poziomie - od pojedynczych oddziałów po większe formacje.
“Nie ma jednego rozwiązania. Musi być na każdym poziomie. Musi być wielowarstwowe. Każdy oddział musi być w stanie się chronić, aż do formacji, które zapewniają wyższe możliwości” - powiedział. “Będzie wiele rozwiązań - długich, krótkich i bliskich - które są dostępne”.”
Zauważył, że urzędnicy dążą do połączenia laserów, mikrofal o dużej mocy i urządzeń przechwytujących - technologii, które będą miały zasadnicze znaczenie dla obniżenia ogólnych kosztów.
“Pociski przechwytujące, których koszt nadal spada, tak że punkt cenowy między strzałem a tym, co robi przeciwnik... musi być zgodny. Nie możemy wystrzelić pocisku o wartości $130,000 w drona o wartości $1,000. Musimy obniżyć ceny. Ale istnieje rola przechwytująca” - powiedział Mingus.
Armia kieruje obecnie wspólnym biurem ds. zwalczania małych bezzałogowych systemów powietrznych (JCO), ale Mingus nie wyjaśnił, w jaki sposób nowa grupa zadaniowa będzie koordynować działania z istniejącym biurem.
Pełną dyskusję z generałem Mingusem można obejrzeć na stronie CSIS tutaj.
Źródło zdjęcia: Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS).