Obawy o bezpieczeństwo wzrosły w weekend, kiedy to potencjalna obserwacja drona w pobliżu zapasowego samolotu prezydenta Donalda Trumpa doprowadziło do wezwania myśliwców i helikoptera wojskowego. Incydent miał miejsce, gdy oficjalny samolot prezydenta, Air Force One, bezpiecznie wylądował w Miami na Florydzie, podczas gdy samolot zapasowy, SAM47, został tymczasowo opóźniony w pobliżu Joint Base Andrews.

Samolot odleciał z Kalifornii o 9:02 UTC, ale napotkał opóźnienie po tym, jak kontrola ruchu lotniczego (ATC) wykryła możliwego drona w pobliżu lotniska Freeway, położonego zaledwie 10 mil na północ od Joint Base Andrews.

W odpowiedzi, dwa myśliwce F-16 o oznaczeniach Brave01 i Brave02, wraz z wojskowym helikopterem Blackjack1, zostały wezwane do przechwycenia celu zainteresowania (TOI).

"Informujemy, że mamy aktywny scramble około 10 mil na północ od Andrews i właśnie czekamy, aż odrzutowiec tam odleci... aktywne przechwycenie, więc to jest powód wektora opóźnienia", poinformował SAM47 oficer ATC.

Pomimo szybkiej reakcji, Blackjack1 potwierdził, że "nie miał w tym momencie kontaktu wzrokowego z TOI", nawet gdy ATC podało współrzędne i szczegóły obiektu, opisując go jako "potencjalnego drona na wysokości od 5000 do 6000 stóp", a później zauważając, że poruszał się z prędkością "60 węzłów".

Próby zlokalizowania drona zakończyły się niepowodzeniem, gdyż obiekt zniknął z radaru. SAM47 został ostatecznie dopuszczony do lotu i wylądował w bazie Joint Base Andrews o 1:41 UTC.

Trump odpowiada na obawy dotyczące dronów

Incydent ten ma miejsce w trakcie dochodzenia w sprawie niewyjaśnionej aktywności dronów w Stanach Zjednoczonych. W zeszłym tygodniu Peter Doocy rozmawiał z Fox News, Prezydent Trump wyraził chęć uzyskania odpowiedzi o obserwacjach.

"Chciałbym dowiedzieć się, co to jest i powiedzieć ludziom. W rzeczywistości chciałbym to zrobić" - powiedział Trump, polecając później szefowej sztabu Białego Domu Susie Wiles zbadanie tej sprawy.

Odnosząc się do poprzednich obserwacji nad swoim klubem golfowym w New Jersey, Trump skomentował:

"Nie mogę sobie wyobrazić, że to wróg, bo inaczej wszyscy ludzie zostaliby wysadzeni w powietrze. Może coś testowali. Nie wiem dlaczego. Nie powiedzieliby, co to było".

Wzorzec obserwacji dronów

Weekendowy incydent jest najnowszym z serii tajemniczych obserwacji dronów, które miały miejsce w ostatnich latach. wywołało federalne dochodzenia. W listopadzie i grudniu doniesienia o dronach latających nad obszarami wzdłuż rzeki Raritan w New Jersey skłoniły FBI, policję stanową New Jersey i inne agencje do wystosowania publicznego apelu o informacje.

"Wygenerowano mniej niż 100 tropów, które uznano za warte dalszych działań śledczych" - stwierdził urzędnik FBI. Urzędnik Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego zasugerował później, że wiele obserwacji było prawdopodobnie błędnie zidentyfikowanymi samolotami załogowymi lub gwiazdami mylonymi z dronami.

Pomimo tysięcy zgłoszeń, agencje federalne stwierdziły w grudniu, że obserwacje nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego ani bezpieczeństwa publicznego. Oświadczenie wielu agencji potwierdziło, że większość obserwacji przypisano legalnym dronom komercyjnym, dronom hobbystycznym i innym możliwym do wyjaśnienia zjawiskom.

Post Image - Air Force One (Post Image Credit: Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych)