Ukraiński dron zaatakował kluczową stację pomp na rurociągu Caspian Pipeline Consortium (CPC) w południowej Rosji, zakłócenie dostaw ropy naftowej z Kazachstanu, poinformował w poniedziałek operator rurociągu.
W nocnym ataku siedem dronów z ładunkami wybuchowymi uderzyło w stację pomp Kropotkinskaya, największą na rurociągu w rosyjskim regionie Krasnodar. Rurociąg CPC transportuje kazachską ropę przez Rosję na eksport przez Morze Czarne, w tym do Europy Zachodniej.
POWIĄZANE TREŚCI: Ukraina nie może wygrać samymi dronami, ale co jeśli nie musi?
"Transport ropy naftowej przez system rurociągów Tengiz-Noworosyjsk odbywa się przy zmniejszonym poziomie pompowania" - poinformowała CPC w mediach społecznościowych.
Rurociąg o długości 930 mil jest obsługiwany przez konsorcjum, w skład którego wchodzą rządy Rosji i Kazachstanu, a także zachodnie firmy energetyczne Chevron, ExxonMobil i Shell. W 2024 r. załadował ponad 63 mln ton ropy naftowej na tankowce w terminalu w Noworosyjsku.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdzi, że w ciągu nocy "przechwyciło i zniszczyło" 90 ukraińskich dronów, w tym 24 nad regionem Krasnodar, gdzie działa CPC. Tymczasem ukraińskie siły powietrzne stwierdziły, że zestrzeliły 83 ze 147 dronów wystrzelonych przez Rosję, a kolejne 59 podobno "zaginęło" bez spowodowania szkód.
W odwecie Rosja zaatakowała ukraińską infrastrukturę energetyczną, co doprowadziło do awaryjnych przerw w dostawach prądu w niektórych regionach, według ukraińskiego operatora sieci Ukrenergo.
Źródło zdjęcia: CPC




